Agnieszka & Janusz
Kocham góry. Całym serduszkiem. Kiedy więc Aga i Janusz zaproponowali Tatry jako miejsce ich poślubnego pleneru, bardzo się ucieszyłam! Październikowa pogoda w górach nie należy do najbardziej przewidywalnych, więc uważnie ją śledziliśmy i kiedy tylko pojawiło się weekendowe okno pogodowe, zapadła decyzja - jedziemy!

Kocham góry. Całym serduszkiem. Kiedy więc Aga i Janusz zaproponowali Tatry jako miejsce ich poślubnego pleneru, bardzo się ucieszyłam! Październikowa pogoda w górach nie należy do najbardziej przewidywalnych, więc uważnie ją śledziliśmy i kiedy tylko pojawiło się weekendowe okno pogodowe, zapadła decyzja – jedziemy!

Planowaliśmy sesję nad Morskim Okiem o wschodzie słońca, więc do Zakopanego pojechaliśmy dzień wcześniej. I to była świetna decyzja, bo tego poprzedniego dnia udało nam się zrobić krótki plener o zachodzie słońca. Oczywiście, wszystko w pośpiechu, bo masę czasu zajęło nam szukanie jakiegoś ładnego miejsca, z którego widać i góry i słońce, więc na zdjęcia finalnie zostało nam jakieś 10-15 min 😄

Ale daliśmy radę, czasem 15 minut wystarczy… Uśmiech to przecież chwila, a nie długie godziny!

Długie godziny natomiast czekały na nas w dniu następnym: nocna wędrówka pod górę, czekanie na słońce, zdjęcia, zejście na dół i powrót samochodem do domu. Byliśmy padnięci, ale szczęśliwi i bardzo z siebie zadowoleni 😄

To był mój pierwszy plener w Tatrach, pierwszy plener w górach w ogóle i muszę przyznać, że bardzo mi się spodobało! Majestat gór, ich surowość i piękno, kolory natury idealnie współgrające ze wschodzącym lub zachodzącym słońcem – to wszystko tworzy tło idealne do zdjęć ukazujących miłość…

Mam nadzieję, że wkrótce tam wrócę ❤️

 

next one

Martyna & Eryk